Dlaczego warto ćwiczyć z dzieckiem onomatopeje?
Po pierwsze dlatego, że małe dzieci uwielbiają naśladować otaczające je dźwięki, a ta zabawa jest kolejnym etapem rozwoju mowy u dzieci. Zanim dziecko opanuje pierwsze prawdziwe słowa chętnie wymawia sylaby wiążąc je z obrazami i dźwiękami które go otaczają.
Krowa muczy muuu , piesek szczeka hau hau. Któż z nas nie naśladował zwierząt w dzieciństwie bawiąc się z mamą czy tatą?
Onomatopeje – jak ćwiczą aparat mowy
Taka zabawa jest również doskonałym ćwiczeniem aparatu mowy małych dzieci. Np. przy wypowiadaniu dźwięku muuu dziecko składa usta w dziubek, co ułatwi mu później wypowiadanie prawdziwych słów. Wyrazy dzwiekonaśladowcze są dla dzieci łatwiejsze do wymówienia od wyrazów używanych w mowie potocznej, przez co zachęcają do podejmowania dalszych prób kontaktu werbalnego z otoczeniem. onomatopeje sprzyjają poprawie koordynacji i precyzji ruchów narządów mowy.
Ćwiczą ruchy warg, rytmiczne, naprzemienne zamykanie i otwieranie ust, czubek i grzbiet języka.
Są również treningiem nastawienia głosu, melodii i rytmu, tak aby mówienie nie sprawiało im trudności, a głos był miły dla słuchacza.
Dziecko uczy się modulować swój głos kształtując autokontrolę słuchową. onomatopeje ćwiczą słuch fonematyczny, sprawiają, że dziecko kojarzy dźwięk z odpowiednim przedmiotem. Dla określenia jednego przedmiotu możemy użyć różnych dźwięków. Przykładowo Kura może gdakać ko ko ko, można ją wołać cip, cip, cip, można ją też gonić wołając sioooo..
